Certyfikowane drewno konstrukcyjne – komu się opłaca?

Certyfikowane drewno konstrukcyjne – komu się opłaca?
Certyfikowane drewno konstrukcyjne – komu się opłaca? 

Doświadczenie cieśli pokazuje, że nie więcej niż 5 na 100 więźb mają oni okazję montować z drewna konstrukcyjnego certyfikowanego. Oczywiście wynika to z tego, że inwestor nie chce „przepłacić” 500 zł na kubiku i wybiera drewno mokre. Oszczędność jest pozorna – całkowicie nieopłacalna, ale skąd on może o tym wiedzieć?

Oczywiście najlepiej jakby dowiedział się od cieśli, który będzie montował konstrukcję dachu jego wymarzonego domu. I tu nasuwa się pytanie – ilu cieśli zna ten materiał na tyle dobrze, że potrafi przekonać inwestora?

Pamiętam dwóch cieśli z wieloletnim doświadczeniem, którzy przyjechali do nas na szkolenie z lubelskiego i powiedzieli, że pierwszy raz mają okazję pracować na drewnie konstrukcyjnym. Podczas szkolenia przekonali się, że wyższa cena takiego materiału nie wynika z marketingu, lecz z jego właściwości, które są z kolei wynikiem złożonego procesu technologicznego produkcji.

Certyfikowane drewno konstrukcyjne – komu się opłaca?

Jakie zatem są najistotniejsze, z punktu widzenia inwestora i wykonawcy, cechy drewna konstrukcyjnego certyfikowanego?

Suszenie komorowe – dzięki temu procesowi drewno uzyskuje nie tylko odpowiednią wilgotność (na poziomie kilkunastu procent), ale przede wszystkim jest oczyszczone biologicznie ze wszelkiego rodzaju grzybów, pleśni, insektów (dzięki procesowi podgrzewania do temperatury ponad 60 stopni Celsjusza) oraz ma pootwierane pory, co z kolei zapewnia, że woda nie jest zatrzymywana w jego strukturze – nie jest utrzymywane środowisko życia dla korników itp. Dlatego właśnie takie drewno nie wymaga impregnacji, a nawet jak zamoknie, to za kilka dni już jest suche.

Dokładność wymiarowa – drewno wysuszone nieznacznie rozszerza się i kurczy, nie występuje w nim zjawisko skręcania (belka z drewna mokrego z tartaku potrafi obróć się nawet o 180 stopni w osi wzdłużnej na odcinku 5 m w czasie kilku miesięcy), co z kolei ma olbrzymie znaczenie dla stabilności konstrukcji dachu.

Odporność ogniowa – dzięki frezowanym krawędziom i struganej czterostronnie powierzchni nie występują zadry. Płomień „ślizga się” po drewnie, a zapłon materiału następuje dopiero od wysokiej temperatury (nie od ognia – identycznie jak w przypadku stali.

Certyfikowane drewno konstrukcyjne – komu się opłaca?

Wytrzymałość – dzięki łączeniu na mikrowczepy uzyskujemy jednakową wytrzymałość na całej długości belki (nie jest to możliwe przy drewnie mokrym z tartaku).

Bezpieczeństwo finansowe – większość inwestycji budowlanych jest finansowana z kredytów. Standardem jest, że banki wymagają ubezpieczenia nieruchomości, a ubezpieczyciele wykorzystania wyłącznie materiałów dopuszczonych do stosowania w budownictwie – tj. certyfikowanych. Ostatnie miesiące w Polsce, obfitujące w kapryśną pogodę (wichury, trąby powietrzne itp.) odbiły się boleśnie na wielu inwestorach, którym ze względu na wykorzystanie mokrego drewna tartacznego ubezpieczyciele odmówili wypłaty odszkodowań, a banki zażądały natychmiastowej spłaty kredytu.

Ekonomia – drewno konstrukcyjne certyfikowane obrabia się szybko i łatwo, dzięki czemu następuje mniejsze zużycie narzędzi oraz skraca się czas montażu. To przekłada się na mniejsze koszty – w tym samym czasie można złożyć więcej więźb oraz zaoszczędzić na narzędziach – czyli przedstawić atrakcyjniejszą ofertę inwestorowi – wszyscy zadowoleni. Mając na uwadze powyższe cechy nie dziwi fakt, że nasi zachodni sąsiedzi już od wielu lat nie stosują w budownictwie drewna mokrego. Niemcy po prostu potrafią liczyć, wiedzą, że ich na to nie stać.

Ciesielstwo Polskie Sp. z o.o.

Piotr Goławski
Ciesielstwo Polskie Sp. z o.o.

Data utworzenia: 02.11.2020


Komentarze

  • Paweł napisał(a):

    certyfikowane oznacza jakość, producent przygotowuje drewno w odpowiednich warunkach, aby wyeliminować w przyszłości wady. jakość ma znaczenie, ale niestety kosztuje. wykonawcy zauważają różnice podczas pracy na takim drewnie.

dołącz do dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Podobne artykuły