Fabryki gontów w Polsce („Wojny gontów” część 2)

Isola Tyri
Isola Tyri 

Ogólna zasada rynku – wyróżniaj się albo giń! Szczególna: „Jeśli niczym się nie wyróżniasz, lepiej, żebyś miał niskie ceny” (Jack Trout – „Biznes to nie bajka”).

Pisałem niedawno na łamach „D&C” (artykuł „Wojna gontów”) o ekspansji jaką podjęła na polski rynek rosyjska firma TechnoNICOL. Ekspansja trwa na dobre. TechnoNICOL wyróżnia się, nawet w skali światowej długotrwałością gwarancji. W dodatku oferuje gonty asfaltowe w 3-ech klasach: premium, semi-premium i standard. A do tego dodaje konkurencyjne ceny. Np. gont „Tango” (karpiówka) w sieci Praktiker – cena 21,99 zł za 1 m kw. Dla porównania.

Inne tanie gonty asfaltowe z importu. Np. firmy Gutta: „Guttatec” w sieci OBI – tree-tab i heksagon 23,99 zł, karpiówka zwykła 24,99 zł, karpiówka SOLID 25,49 zł. W grupie gontów tzw. laminowanych (wielo-warstwowych) ekspansja TechnoNICOL wymusiła przeceny np. gontów GAF o 26% czy Owens Corning o 23% (patrz www.dach123.pl). Co na to pięć fabryk gontów w Polsce? Pięć, bo Izolmat i Nexler to dwie marki tej samej proweniencji.

Icopal Zduńska Wola (duńska Grupa Icopal, światowy lider hydroizolacji, jeden z największych producentów gontów w Europie). Oferuje 7 modeli, de facto 5. Trzy „Gonty Orła” produkowane w Polsce: karpiówka, prostokąt szczelinowy i heksagon, oraz cztery „Gonty Icopal” produkcji Icopal Finlandia: model „S” (też heksagon), „SC” (heksagon cieniowany), „V” (karpiówka ostrołukowa) i „Claro” (4 prostokąty o parzysto-nierównej szerokości).

Izolacja Jarocin. Od lat niezmiennie te same dwa modele – karpiówka i wykrój z noskiem prostokątno-trójkątnym. Np. karpiówka w cenie 27,87 zł za 1 m kw. (patrz www.sklep.izolacja-jarocin.pl albo cennik PDF Izolacji).

Izolmat/Nexler (polska Grupa Atlas, przedstawiać nie trzeba). Trzy najprostsze modele: heksagon, karpiówka, prostokąt szczelinowy. Gonty Izolmat dostępne są wyłącznie w sieci Leroy Merlin, np. cena karpiówki 20,82 zł. Gonty Nexler w sieci OBI – heksagon 19,99 zł, karpiówka 22,99 zł.

Arkadia Matizol
Arkadia Matizol

Matizol Gorlice (polska Grupa Selena, chemia budowlana, 3 na świecie potentat pianki poliuretanowej). Jeszcze rok temu Matizol miał 6 wzorów – obecnie tylko 4 – heksagon, karpiówka, prostokąt szczelinowy i „Arkadia” (trzy prostokąty różnej szerokości). Redukcja asortymentu o 1/3 to nie jest rozwijanie żagli.

Klasyczny Werner
Klasyczny Werner

Werner Janikowo. 4 modele – karpiówka, prostokąt i wykrój zbliżony do Izolacji Jarocin (nosek prostokątno-trójkątny, ale rozwarty). Plus super ciekawy model „Werner Zabytkowy”, który mógłby iść w zawody np. z „Tyri” norweskiej Isola. Gdyby nie to, że z 4 modeli „Wernera”, na jego stronie firmowej są tylko dwa! Dwa ciekawe można znaleźć dzięki uprzejmości dystrybutora www.jaw.com.pl. Przy takiej polityce informacyjno-handlowej wszelka konkurencja jest zbędna. A szkoda, bo to dobra dizajnerska robota.

O jakości gontów rodzimych nie będę się wypowiadał. Np. Icopal daje na swoje gonty produkcji polskiej gwarancję o 5 lat krótszą niż na swoje gonty fińskie.

Czy fabryki gontów w Polsce mogą wypaść z rynku? Wyjątek to Icopal Zduńska Wola. Należy do grupy zbyt rozległej w skali świata aby upaść, plus ma szeroki asortyment innych hydro-izolacji najwyższej klasy. Ale ten komfort nie dotyczy pozostałych. Izolacja Jarocin czy Werner Janikowo nie mają „pleców”. Z kolei Izolmat/Nexler Gdańsk i Matizol Gorlice sprawiają wrażenie, że wpadły do Grup Atlas i Selena przez przypadek. Czy potentaci chemii budowlanej, nie związani szczególnie z asfaltem – będą kruszyć kopie o segmenty nie priorytetowe?

Czego brakuje gontom asfaltowym produkowanym w Polsce? Po pierwsze, ofert modeli klasy Premium, czyli gontów wielo-warstwowych. Po drugie, wzornictwa gontów jedno-warstwowych innych niż oklepane. Po trzecie, wyrwania się spod dominacji wykrojów szczelinowych, które są mniej wydajne i mniej opłacalne materiałowo niż wykroje szeroko-profilowe. Nie rzadko te same i/lub ciekawsze wzory można uzyskać inaczej. Póki co żaden producent gontów na świecie tego nie potrafi. A dokładniej, na pewno nie oferuje tego do handlu.

Technonicol Accord
Technonicol Accord

Przykład. Model „Arkadia” polskiej fabryki Matizol, cena 33 zł m kw. oraz model „Accord” TechnoNICOL (25-28 zł m kw.). Niczym się nie różnią, poza ceną – na korzyść TechnoNICOL. To model bardzo popularny także wśród innych ofert na świecie – za długo by wymieniać. Tworzy układ przymusowo „labiryntowy”. Ale wcale nie musi! Wystarczy pstryknąć palcami, np. moimi – i powstanie pokrycie o układzie poprzecznie zmiennym, ale prostopadle zlicowanym. Inny przykład – wspomniany wcześniej model gontu asfaltowego „Tyri” norweskiej firmy Isola –w cenie 38 zł m kw. – czy zbliżony do niego „Werner Zabytkowy” w cenie rzędu 22 zł m. kw. Imitują gont drzewny różnej długości. Wystarczy chwilę pomyśleć i powstaną modele o niebo lepsze. W dodatku nie szczelinowe (bezodpadowe).

Wniosek? Co najmniej 4 polskie fabryki winny być gotowe na restrukturyzację albo śmierć. O ile ich ktoś łaskawie nie wykupi za pół ceny. Eksport żaden, bo z czym do ludzi? A na rynku krajowym, TechnoNICOL! Jej początki sięgają lat 70 XX w. Od lat 90 obecna też poza Rosją (Białoruś, Czechy, Kazachstan, Ukraina, Włochy). Później na Litwie, w Polsce. Obecnie niemal we wszystkich krajach UE z wyjątkiem bodajże Francji, Hiszpanii, Portugalii. Być może zapaść sprzedaży i produkcji gontów nie nastąpi już w 2015 r. TechnoNICOL zdaje się skupiać na membranach asfaltowych, potocznie zwanych papą. Tu już ma 20-25% rynku, udział ma tendencję szybko rosnącą. Podobny los nie ominie gontów. To rynek w RP o wartości ok. 50-60 mln PLN rocznie. A potencjalnie X razy więcej.

Żaden producent w Polsce, poza Icopal nie może też liczyć na EBSO (European Bitumen Shingle Organization) skupiającą kilkunastu producentów europejskich z UE i dwóch spoza UE¹). Żaden do niej nie należy tak samo jak TechnoNICOL. Z czego nic dobrego nie wynika dla gospodarki Polski. Pierwszego na świecie w dobie nowożytnej obszaru wydobycia ropy i produkcji asfaltu. Nie w USA, tylko tu – powstał w XIX w. pierwszy szyb naftowy i pierwsza manufaktura destylacji asfaltu. Ale o historii może innym razem?
Robert Dymkowski

1) Członkowie EBSO (Europejskiej Organizacji Gontów Bitumicznych).
– Brai Koszt Włochy.
– BTM Turcja.
– Icopal: Finlandia, Francja (Siplast), Polska, Słowacja.
– IKO: Belgia, Słowacja.
– Isola Norwegia.
– Katepal Finlandia.
– Lemminakinen Finlandia.
– OFITECH Francja.
– Onduline: Francja, Niemcy.
– Ruflex Rosja.
– Tegola Canadese Włochy.


Fabryki gontów w Polsce („Wojny gontów” część 2)
5 (99.5%) 40 głos[ów]


Komentarze

  • Rubin napisał(a):

    Artykuł wyssany z palca...najważniejsza gwarancja...nie najważniejsze są warunki gwarancji a one są bardzo różne... generalnie gonty najlepsze są firmy Tegola o której w ogóle nie tu mowy.

  • kazek napisał(a):

    Wojna o klienta na rynku budowlanym to nie nowość . A gonty w obecnym czasie to towar bardzo chodliwy więc konkurencja jest ogromna a firma TechnoNICOL jest sporym konkurentem dla naszych producentów.

  • Jolinka. napisał(a):

    Artykuł super, gdyż ujawnia kulisy wojny o rynek, co za tym idzie o klienta! Jak wiadomo przetrwa najsilniejszy, gdy zaoferuje ładny model, i niską cenę. A jakość jest na dzień dzisiejszy porównywalna. A to że ktoś daje niższą gwarancję o 5 lat, to wcale nie znaczy iż produkt jest lepszy, i dłużej pokrycie wytrzyma.

  • Lusia18111990 napisał(a):

    Gonty dawniej były pokryciem dachowym dosyć kosztownym, dlatego były montowane na zamkach i dworach szlacheckim. Obecnie stały się one bardziej popularne. Zmieniła sie technika w sposobie ich kładzenia a przede wszystkim materiał, z którego zostały gonty wykonane. Wśród światowej czołówki produkującej gonty jest polska firma Icopal.

  • iruscyoff napisał(a):

    Artykuł ruszył mi troszkę nerwa. Na początku myślałem że dla ruskich produkują chinczycy, później wynika (z artykułu) ekspansję fabryk za niemal całą wschodnią granicą, z tąd ta niska cena. Świetlanej przyszłości dla rodzimych wytwurców to ja nie widzę. Autor mówi czego brakuje u polskich producentów: produktów klasy PREMIUM. Na pewno damy radę taką klasę stworzyć, ale po co? Ruscy zaraz odpowiedzą i to na pewno konkurencyjną ceną. Nóż się w kieszeni otwiera. To rzeczywiście można nazwać wojnami gontów.

  • Janek200 napisał(a):

    Obecnie rynek nakłada coraz to nowsze rozwiązania i aby utrzymać się na nim trzeba iść z duchem czasu. Jak jest to opisane w artykule firmy zajmujące się produkcją gontów także czeka modernizacja i wychodzenie na przeciw oczekiwaniom klientów. Nie wystarczy mieć tylko tani produkt liczy się także jakość wykonania .

  • Gajowy napisał(a):

    W Polsce jeśli chodzi o fabrykę gontów to zdecydowanie firma Icopal Zduńska Wola wiedzie prym. Szkoda tylko, że to nasz jedyny przedstawiciel, który może coś zawojować na arenie europejskiej. Oby dzięki swojemu profesjonalizmowi pięli się jak najwyżej, abyśmy mogli być z nich jeszcze bardziej dumni.

  • Krisry napisał(a):

    Całkiem niedawno kupowałem gont, choć w zupełnie innym celu niż krycie dachu budynku mieszkalnego. Co do długości gwarancji to nie spodziewałem się, że istniejątakie rozbieżności długość jej trwania a kraj.

  • Edward napisał(a):

    Nie wiedziałem iż na naszym rynku jest tak wielu producentów gontów. Ciężko się w tym wszystkim odnaleźć i jeszcze trudniej wybrać odpowiedni produkt. Tym bardziej iż z opisu w tym artykule wynika iż każdy producent oferuje warte zainteresowania rozwiązania techniczne. A jeśli chodzi o konkurencję, to jeśli jest ona "zdrowa" to powinien na niej skorzystać końcowy odbiorca.

  • andrzej_g napisał(a):

    Ilość rodzajów gontów wprawia w osłupienie. Ciężko dokonać właściwego wyboru mając tak wielu dostawców, wzorów i rodzajów w portfolio. Na pewno będę kierować się jakością i gwarancją.

  • Ania napisał(a):

    Wybór przyprawia o zawrót głowy. Niestety za jakość trzeba dużo zapłacić. Ale warto.

  • Leonard napisał(a):

    Wybierając gonty , będę sugerował się najbardziej jakoscią i ceną .Super że jest konkurencja ,lepiej dla odbiorcy.Cieszy więc że jest kilka polskich firm np .Grupa Atlas ogólnie znana ,czy Grupa Icopal, znana na rynku europejskim z największej produkcji gontów.

  • kos napisał(a):

    Szkoda,że nasze rodzime firmy produkujące gonty asfaltowe tak lekkomyślnie podchodzą do potrzeb klienta.Taka postawa na dłuższą metę spowoduje,że rodzime firmy będą musiały zostać wyparte przez zagraniczne.W tej branży jak widać dobrze radzą sobie firmy rosyjskie i to one wyprą z rynku te nasze krajowe,szkoda by było.Oby nasi producenci jak najszybciej poszli po rozum do głowy.

  • ekspansjoner napisał(a):

    Od wielu lat wiadomym jest, że by istnieć trzeba iść cały czas do przodu. A więc wprowadzać nowe technologie, obniżać koszty produkcji i modernizować park maszynowy. Dotyczy to każdej dziedziny produkcyjnej. Jeśli chodzi o gonty bitumiczne nie mamy na naszym rynku wielu innowacyjnych produktów. Dlatego każda konkurencja, czy to ze wschodu, czy z zachodu, wprowadzając szeroką gamę produktów, i to w dodatku konkurencyjnych cenowo będzie miała popyt. Jak widać tak jest z firmą TechnoNICOL. W niedługim czasie może wyprzeć z rynku nasze rodzime firmy. A szkoda by było.

  • Tomasz napisał(a):

    Dobra jakość, oferta, kolorystyka, gwarancja na produkty daje szansę na przetrwanie i zadowolenie klienta. Promocje i zniżki dla stałych klientów również będą dobrym pomysłem by firmy były na Rynku konkurencyjne. Wspieram polskie firmy i polski kapitał.

  • Marek napisał(a):

    Wojna gontów w Polsce raczej nie ma zbyt dużej konkurencji, liczy się ekonomiczne podejście do klienta. Wśród zagranicznych producentów jest w czym wybierać i to właśnie liczy się, możliwość wyboru, jakość. Mam nadzieje,że to się zmieni coś w tym temacie i będziemy mogli wspierać polskie firmy.

  • Iwko24 napisał(a):

    Wybór dość duży dla potencjalnego klienta.TechnoNICOL widać jest ogromną konkurencją dla rodzimych producentów.Będziemy się musieli nieźle postarać,zeby się wybić w produkcji gontów.

  • Dosia napisał(a):

    Rzeczywiście jest z czego wybrać. Nie sądziłam nawet, że gonty są tak bardzo zróżnicowane. No niestety, ale Polska nie ma czym się pochwalić, jeśli chodzi o gonty, oczywiście pomijając Icopal. No cóż, może wkrótce inne polskie firmy też popracują nad tym, aby dostać się na listę EBSO.

dołącz do dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Zobacz także