Komin to pułapka

Komin to pułapka
Komin to pułapka 

Oszczędzanie jest niemal obowiązkiem, jednak oszczędzać trzeba umiejętnie. Niestety wielu budujących szuka oszczędności nie tam, gdzie trzeba, i zamiast na osiąganiu wysokiej jakości wszystkich elementów domu, koncentrują się na obniżaniu kosztów i wyszukiwaniu tanich materiałów zastępczych. W wielu przypadkach prowadzi to do ogromnych strat i przysparza problemów wszystkim zaangażowanym w proces budowy.

Przykładem nieumiejętnych oszczędności są kominy wykonane z cegły klinkierowej, które od kilku lat są w Polsce popularne. Tańszą wersją cegły klinkierowej jest dziurawka, która po wmurowaniu wygląda tak samo jak cegła klinkierowa pełna i dlatego wielu budujących bez zastanowienia stosuje ją na kominy. W ten sposób ściągają jednak na siebie kłopoty, bowiem komin z dziurawki na 95% pewności będzie przeciekał.

Dach to bardzo kosztowna część inwestycji, wykonywana w końcowym etapie budowy. Budujący często nie zdają sobie sprawy z dużego znaczenia dachu. Dlatego wielu z nich nie jest w stanie ocenić, jak ważne jest prawidłowe wykonanie techniczne każdego detalu dachu. O niewiedzy tej świadczy między innymi masowe wykonywanie kominów z cegły dziurawki, zamiast z cegły pełnej. Stosowanie dziurawki do wykonania kominów dowodzi braku zrozumienia warunków, jakie panują na dachu. Wiele osób zajmujących się nadzorem budowlanym nie zdaje sobie sprawy ze sposobu działania wiatru na dachu. Silny wiatr wpycha pochodzącą z opadów atmosferycznych wodę w najmniejsze szpary i szczeliny, a także podnosi wodę do góry lub przenosi ją w ruchu poziomym po ścianach. Oczywiście skala intensywności zjawiska penetracji dachu przez wodę i wiatr zależy od warunków pogodowych, które są zmienne i nie zawsze przewidywalne.

Murujący kominy klinkierowe zazwyczaj licują cegłę na zewnątrz, a zaprawę kładą oszczędnie, tak aby nie wypłynęła poza klinkier. W efekcie nawet po wyługowaniu komina liczba szczelin jest tak duża, że już po małym deszczyku na poddaszu pojawiają się przecieki, pochodzące od penetrującej dziurawkę wody deszczowej. Wpływając po płaszczyźnie komina woda pod wpływem wiatru wciska się nawet w najmniejsze szczeliny i jeżeli trafia na puste komory dziurawki, wypełnia je, a następnie stopniowo wypływa na zewnątrz i spływa w dół.

Dla właścicieli kominów z cegły dziurawki największym zaskoczeniem jest dalsze przeciekanie komina, nawet mimo starannego wypełnienia fug, co zdarza się, gdy wyloty kanałów kominów murowanych, bez gotowych wkładów, nie są osłonięte daszkami. Deszcz wpadający do otworu i zawirowywany przez wiatr ścieka w takim przypadku po ściankach komina, penetrując szczeliny i wpływa do wnętrza dziurawki. Zgromadzona w dziurawce woda może wypływać bardzo długo i powodować zacieki we wnętrzu budynku. Warto podkreślić, że jeżeli wiatr jest silny, to nawet osłony wylotów kominów mogą nie być wystarczającym zabezpieczeniem.

Wewnątrz kominów z cegły dziurawki woda spływa do tego miejsca, w którym kończą się kanały dziurawki. W kominie na zdjęciu woda ścieka po półce betonowej (płyta wspornikowa), wykonanej na granicy między zwykłą cegłą a klinkierem, znajdującej się pod dachem. Komin ten jest również interesujący z powodu jeszcze jednej oszczędności. Firma, której wkład kominowy wykorzystano w tym przypadku, proponuje zastosowanie w rozwiązaniu systemowym fabrycznie wykonaną płytę przykrywającą, która jest dopasowana do stożka komina. Na zdjęciu widać, że element ten zastąpiono zaprawą wygładzoną kielnią. Widocznym skutkiem takich oszczędności są także szpary wokół stożka wkładu. Teraz chyba już wiadomo, skąd w dziurawce tego komina wzięła się woda.

Opisane zjawiska bardzo często są przyczyną nieuzasadnionych reklamacji tuż po zakończeniu prac dekarskich w nowobudowanych domach. Liczba reklamacji jest większa, jeśli prace wykonuje się jesienią, zimą lub wiosną w czasie opadów deszczu. Przed „odbiorem” dachu nikt nic nie sprawdza, nikt nie widzi mokrych fragmentów komina, lecz sprawa komplikuje się, jeżeli budynek wykonano latem i zaraz potem go zasiedlono, ponieważ intensywny wypływ powietrza kominem może powodować jego sprawne osuszanie. Jednak po dwóch lub trzech latach od zasiedlenia budynku może się nagle okazać, że komin przecieka przy intensywnym wietrze z deszczem. Po zgłoszeniu reklamacji zaczyna się uszczelnianie obróbek wokół komina, ale ani zastosowanie „wcięcia” obróbki w komin ani użycie specjalnych uszczelniaczy (nawet w dużych ilościach) nie daje niemal żadnego efektu – woda wchodzi środkiem przez kanały komina i przez „oszczędną” dziurawkę płynie do środka. Radzę więc wszystkim dekarzom, by w umowie z klientem zaznaczali, że użycie dziurawki na budowę komina unieważnia gwarancję na wykonanie jego uszczelnienia.


Komin to pułapka
3.9 (78%) 10 głos[ów]

dołącz do dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Zobacz także