Panele Karo na kominie – montaż

Montaż paneli Karo Fot. Blachy Pruszyński
Montaż paneli Karo Fot. Blachy Pruszyński 

Najbardziej widocznym elementem na dachu jest komin. W każdym domu jest przynajmniej jeden. Warto zatem wykończyć go w sposób oryginalny i zamiast próbować go ukryć sprawić, by był ozdobą dachu. Wspaniały efekt z pewnością osiągniemy dzięki  panelom Karo.

Kunszt dekarza można poznać po sposobie, w jaki został wykończony komin. Warto zadbać, by właściwie wykonany był zatem najmniejszy detal, a nie tylko to, co widoczne gołym okiem. Do obłożenia ścianek komina, zwłaszcza spalinowego, wybierać należy materiały nieprzypadkowe. Pamiętać trzeba bowiem, że pracuje on w  warunkach szczególnych. Zagłębmy się zatem w opis montażu paneli Karo na kominie.

Na komin od wewnątrz działa wysoka temperatura spalin. Od zewnątrz – narażony jest natomiast na działanie zarówno niskiej, jak i  wysokiej temperatury, a także jej zmian i wahań, narażony jest na słońce i deszcz, wiatr i śnieg. Warunki te sprawiają, że szybciej niszczy się część komina, wystająca ponad połać. Warto tu zastosować produkty trwałe, niepalne i nietopliwo jednocześnie. Wymagania te spełniają panele Karo firmy Blachy Pruszyński. Wykonane zostały z blachy stalowej powlekanej. Ich niewątpliwym atutem jest wygląd- ponadczasowy, idealnie wpisujący się w proste bryły budynków krytych blachą płaską łączoną na rąbek stojący. Tradycyjne pokrycie i obowiązujące w architekturze trendy – to znakomite połączenie.

Panele Karo spotkamy w trzech rozmiarach – 345 x 345 mm 555 x 555 mm  i najbardziej odpowiednie do wykańczania ścian komina 245 x 245 mm. Dostępne są także panele startowe, ograniczające przycinanie elementów. Każdy z paneli ma, dla ułatwienia montażu. Wykonane na dwóch bokach specjalne zagięcia o szerokości 2 cm i nacięcia służące do zaczepiania haftr.

Montaż paneli Karo. Fot. Blachy Pruszyński

Konstrukcja wsporcza – przygotowanie

Montaż paneli nie należy do skomplikowanych pod warunkiem, że odpowiednio przygotowany zostanie stelaż do ich mocowania. Rozwiązanie takie wymaga ingerencji w konstrukcję komina. Praca zaczyna być wykonywana na etapie warstwy wstępnej krycia, a więc zanim ułożone zostanie pokrycie dachowe. Do każdej ściany mocuje się profile metalowe. Są to kątowniki 10 x 10 mm i odsuwa się je od komina na odległość co najmniej 3 cm. Aby przymocować profile używa się kołków rozporowych, których długość wynosi 60 mm, w rozstawie co 150-200 mm. Jeżeli komin jest szeroki koniecznie należy usztywnić stelaż w połowie wysokości. Stosowane są do tego płaskowniki, montowane do kątników wkrętami do blachy.

Odpowiednio przycięta skalna wełna mineralna to materiał, którym wypełnia się przestrzeń pomiędzy kominem, z stelażem. Jeśli remontowane są stare kominy, warto zastosować wełnę o grubości 3-4 cm, przeznaczoną do kominków. Wełna zwykła, przeznaczona do ocieplania zewnętrznych ścian budynków nie może być stosowana, gdyż nie ma odpowiednich właściwości. Wełna służąca do izolacji komina, to płyty, do których klejem przystosowanym do wysokich temperatur przyklejona jest folia aluminiowa. Płyty te docinane są tak, by pasowały do wymiarów i kształtów komina. Układa się je następnie folią aluminiową na zewnątrz, by ograniczyć nagrzewanie się układanych kolejno warstw. Montaż odbywa się za pomocą kołków ze stali nierdzewnej. Mogą też być przyklejone zaprawą klejącą, wysokotemperaturową. Płyty należy dobrze spasować i połączyć ze sobą szczelnie, by uniknąć szczelin, przez które mogą przedostawać się zanieczyszczenia. By zachować ciągłość łączeń pokrywającej płyty folii aluminiowej, na każdą z krawędzi przykleja się aluminiową wysokotemperaturową taśmę samoprzylepną.

 

Sztywne poszycie – montaż

Sztywne poszycie i jego montaż to etap kolejny. Płyty OSB o grubości 12 mm ( i odpowiednio grubsze przy kominach o większych rozmiarach), mocuje się do stelaża. Powinno się ze względu na wymagania przeciwpożarowe stosować specjalną, niezapalną odmianę płyt, która uzyskała klasyfikację ogniową B, s2, d0 i zaliczana jest do grupy materiałów nie rozprzestrzeniających ognia NRO. Płyty docina się, by dopasować ich wymiar do stelaża.

Płyty mocowane są wkrętami montażowymi o długości 40 mm i średnicy 30 mm. Membrana dachowa osłania obudowę z płyt od zewnątrz. Pasy membrany mocuje się do poszycia dachowego zszywkami. Membrana sięgać ma do warstwy wstępnego krycia. Jej dolna część ułożona jest tak, by aby zakrywała membranę ( lub papę wstępnego krycia) wywiniętą do góry na ściany komina i mocuje się do niej taśmą, którą stosuje się do zaklejania zakładów. Kolejnym etapem jest ułożenie pokrycia dachowego z przodu komina i wykonanie obróbki komina – najpierw z przodu, następnie z obydwu boków, a na końcu – z tyłu. Po zakończeniu można wykańczać konstrukcję panelami Karo.

Komin wykańcza się zaczynając od przedniej jego ścianki. Panele montuje się zaczynając do dołu. W pierwszym rzędzie stosowane są panele startowe, a w następnych już całe. Elementy w kolejnych rzędach przesuwane są o połowę szerokości względem siebie Każdy panel mocowany jest systemowymi haftrami do sztywnego poszycia. Mają one bowiem odpowiednio uformowane zagięcia, zahaczające o zagięcie panelu, a także 5 otworów (wykonanych fabrycznie), które umożliwiają przykręcenie do sztywnego poszycia wkrętami samowiercącymi typu torx. Każda haftra mocowana musi być co najmniej 2 wkrętami – środkowym i najbardziej zewnętrznym.

Kiedy wykonany zostanie  rzędu pierwszy, należy przejść na ścianki boczne. Panele przy narożach i u dołu wymagają dogięcia. Przycina się je ręcznie, nożycami do blachy, zaznaczając wcześniej miejsce cięcia. Panele w kolejnych rzędach zahaczane są o górną część położonych niżej. Zachodzą one dzięki temu na siebie,  tworząc efekt łuski.

Rząd najwyższy wykonuje się z odpowiednio dopasowanych – zgiętych lub dociętych paneli. Te elementy, które przeznaczone są do cięcia, przygotowuje się jak te układane przy narożach. Zatem blachę, która wymaga zgięcia formuje się wstępnie na giętarce, później zaś nadaje się jej ostateczny kształt, załamując do potrzebnego kąta ręcznie, używając cęgów dekarskich albo kleszczy do gięcia blachy.

Wykończenie górnych krawędzi i naroży listwami to ostatni etap. Ich kształt dobrany może być dowolnie. Listwy ścięte pod kątem 45°, które przechodzą do kąta prostego – wyglądają najefektowniej. Mocuje się je przez ułożone już panele Karo do sztywnego poszycia. Tu także stosuje się  samowiercące wkręty  do blachy.

Panele KARO wykonywane są przez firmę Blachy Pruszyński w każdym dostępnym w ofercie kolorze i powłoce.

Montaż paneli Karo Fot. Blachy Pruszyński

 


Panele Karo na kominie – montaż
4.8 (95.56%) 27 głos[ów]

dołącz do dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Zobacz także