Warsztat

Agregaty prądotwórcze Kaltmann PRO – sprzęt nie tylko dla fachowca

Agregaty prądotwórcze Kaltmann PRO - sprzęt nie tylko dla fachowca

Agregaty prądotwórcze powinny być standardowym wyposażeniem warsztatu każdego perfekcyjnego Pana Domu. Dzięki temu urządzeniu, nie zaskoczą go niespodziewane przerwy w dostawach prądu podczas zaplanowanych od dawna prac porządkowych czy przy remoncie. Doskonały agregat prądotwórczy powinien być solidny i niezawodny. Tak się składa, że cechy te posiadają trzy zaawansowane techniczne urządzenia firmy Kaltmann z serii PRO: K-AK3800PRO, K-AK6500PRO i K-AK10000EPRO.

W generatorach Kaltmann PRO pracują benzynowe 4-suwowe silniki spalinowe, które są zamocowane w ramowych konstrukcjach na elastycznych poduszkach redukujących drgania urządzenia. Ponadto w silnikach zastosowano wskaźniki poziomu benzyny i czujniki poziomu oleju, mają one na celu ochronę jednostek napędowych przed zatarciem w momencie niedostatecznego smarowania. Silniki pracują z linkowym rozrusznikiem oraz układem Easy Start System. Wszystkie urządzenia mają regulatory napięcia AVR i bezpieczniki przeciążeniowe, które chronią podpięte urządzenia przed skokami napięcia.

Model K-AK3800PRO to generator jednofazowy i jest najmniejszy (moc maksymalna 3100 W). Dlatego też doskonale znajdzie się przy pracach przydomowych. Będzie również doskonałym źródłem prądu wszędzie tam, gdzie jest brak dostępu do energii elektrycznej lub jest on utrudniony, na przykład na działce czy na kempingu.

Zaś modele K-AK6500PRO i K-AK10000EPRO to niezwykle wydajne generatory (odpowiednio 5500 W i 10.000 W), które sprawdzają się na budowach. W przeciwieństwie do modelu K-AK3800PRO są wersjami trójfazowymi.

Wyłącznym dystrybutorem marki Kaltmann w Polsce jest firma GT Corp sp. z o. o. Urządzenia dostępne są także w sprzedaży detalicznej w hurtowniach oraz największych sieciach marketów budowlanych w kraju.

ASZ

3.4/5 - (18 głosów)

Data publikacji: 2 grudnia, 2013

3.4/5 - (18 głosów)


Komentarze


Udostępnij artykuł

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Podobne artykuły