Mam problem natury technicznej i prosiłbym o sugestie, porady jak z tego wybrnąć.
Temat niby prosty, znany ale po zagłębieniu, okazuje się, że to już nie jest takie proste. O co dokładnie chodzi? o połączenia ciesielskie!! żeby było to zrobione zgodnie ze sztuka i estetycznie wizualnie ( bez użycia blach na łączeniach, kątowników ale nie wykluczam zastosowania niewidocznych, ukrytych złączy do drewna ) Na dzień dzisiejszy mam problem, żeby znaleźć wykonawce na przydomową wiatę, która to, jest częścią konstrukcji dachu.
Tak ma to wyglądać:

wymiary głównych belek:

Nazewnictwo konstrukcji:

Architekt zaprojektował, że główne belki: B1 - w jednolitym kawałku, natomiast S1 (parter) i S2, S3 są jako odrębne belki. Po rozmowie z jednym cieślą zasugerował żeby te belki (S1+S2, S1+S3) były w jednolitym kawałku tzn, żeby belka szła od gruntu po płatew żeby wzmocnić samą konstrukcję. Pytanie tylko które rozwiązanie jest lepsze. I najważniejsze - jaki rodzaj czopów miedzy belkami S1 - B1 - S2,S3? Dodam tylko że cały dach będzie deskowany a nim dachówka ceramiczna.
Może ktoś z szanownych kolegów spotkał się już z taką wiatą i doradzi jak technicznie to wykonać, jakie konkretnie połączenia zastosować?