Buduję mojemu bratu dom. Nie mam za wiele doświadczenia w ciesielstwie. Wcześniej zrobiłem więźbę rodzicom. Prosty dwuspadowy dach z lukarną. Nie wiedząc o tym zastosowałem nawet kosz farmerski
Przejdę może do mojego problemu. Nad częścią budynku mam dach o trzech spadkach. Taka połowa koperty. Z tym, że dwie połacie mają spadek 42 stopnie, a jedna 16 stopni. Wiem już, że aby zachować równą szerokość okapu, muszę podnieść murłatę połaci o większym spadku.
Zastanawiam się nad tym czy aby zachować równe poziomy okapu przylegających połaci o różnych spadkach nie trzeba opuścić nieco (w moim przypadku 4 cm) krokwi bardziej stromej połaci?
Nie wiem czy to dobrze wyartykułowałem. Chodzi mi o to, by dachówki sąsiednich połaci na rogu budynku były na tym samym poziomie.
Nurtuje mnie też sprawa gąsiorów na krokwi narożnej. Ze względu na różne pochylenia połaci wyjdą one przechylone w stronę bardziej stromej połaci. Bardzo proszę o pomoc.
Pozdrawiam
Jacek
