Na rynku

Król dach Kamil Król – młode pokolenie dekarzy, które zmienia branżę

Wychowany na dachach, od dzieciństwa uczestniczący w pracy ojca i dziadka, Kamil Król prowadzi dziś własną firmę dekarską, opartą na dwóch brygadach i stale rosnącym parku maszynowym. Ostatnie miesiące przyniosły przełom – zakup nowego dźwigu, który zmienił organizację pracy i potwierdził, że młode pokolenie wchodzi do branży z zupełnie innym spojrzeniem na efektywność i zdrowie pracowników.

W przypadku Kamila Króla trudno mówić o przypadkowym wyborze zawodu. Dekarstwo w jego domu rodzinnym było zawodem wykonywanym od pokoleń. Jak sam podkreśla, pierwsze kroki na dachu postawił już jako kilkuletni chłopiec. Branża wciągnęła go naturalnie i bez presji. Kierowała nim ogromna ciekawość i potrzeba tworzenia. Dziś mówi: – Robię to, co lubię, co mi się podoba. Chce mi się to robić.

Wychowanie w rodzinie dekarzy sprawiło, że praca na dachach szybko stała się dla niego codzienną praktyką i szkołą charakteru. Ferie, wakacje i weekendy spędzane na budowach wzmocniły nie tylko umiejętności techniczne, lecz także wyobraźnię przestrzenną, która – jak sam mówi – do dziś jest jego największym atutem. To, co najbardziej podoba mu się w pracy, to ciągła konieczność planowania, używania wyobraźni i rozwiązywania problemów. Dziś firma działa w oparciu o dwie brygady: jedną prowadzi ojciec, drugą zarządza Kamil. Bracia – Michał i Kacper – pracują razem z nim, tworząc sprawdzony i zgrany zespół. Spośród rodzeństwa jedynie siostra, Monika nie pracuje na dachach.

Kamil Król – młode pokoleniedekarzy, które zmienia branżę

Firma Kamila działa głównie w rejonie Warszawy oraz okolicznych miejscowości. Najczęstsze realizacje to dachy skośne na domach jednorodzinnych, z przewagą pokryć blachodachówką. Wybór ten wynika zarówno z potrzeb rynku, jak i z biegłości w tym pokryciu wypracowanej przez lata. Jak zaznacza Kamil Król, najważniejsze jest, aby praca była wyceniana adekwatnie do nakładu sił i umiejętności. Dekarz zwraca uwagę na nieustanną potrzebę poszukiwania rozwiązań, które ułatwią pracę na wymagających konstrukcjach. Jedną z realizacji, która szczególnie zapadła mu w pamięć, była przebudowa dachu w Cegłowie – ze stromego czterospadowego na dwuspadowy. Konieczność podawania materiałów na znacznej wysokości zmusiła go do stworzenia własnej wciągarki obrotowej montowanej na murze.

– To były takie pierwsze kroki, które podjąłem, aby ulżyć nam we wciąganiu materiału na górę – wspomina.

Jednym z najważniejszych momentów w rozwoju firmy stał się zakup dźwigu – decyzja, która dojrzewała w Kamilu latami, ale ostatecznie została podjęta spontanicznie, w chwili, gdy jeden z pracowników musiał odejść z pracy. Ten impuls okazał się przełomowy.

Przed podjęciem decyzji rozważał podnośnik koszowy, lecz to dźwig dawał większą funkcjonalność i mógł pełnić podwójną rolę: podawania materiału oraz pracy jako podnośnik. Rozwiązanie skonsultował z producentem sprzętu i wspólnie ustalili konfigurację, która najlepiej odpowiada pracy na dachach.

Kamil Król – młode pokoleniedekarzy, które zmienia branżę_5

Decyzja inwestycyjna nie była łatwa – ani finansowo, ani emocjonalnie. Kamil przyznał, że potrzebował wsparcia ojca, który z męską oszczędnością w słowach orzekł: „Jak tak, no to tak trzeba zrobić”.

Gdy dźwig pojawił się na budowie, sceptycyzm ustąpił zachwytowi. Starsze pokolenie szybko dostrzegło wygodę, jaką daje urządzenie. – Można mieć lżej i mieć wszystko pod ręką – zauważył ojciec Kamila Króla po kilku realizacjach. Ta aprobata była dla właściciela firmy niezwykle ważna.

Kamil Król – młode pokoleniedekarzy, które zmienia branżę_5

Dźwig zmienił tempo pracy, pozytywnie wpłynął na zdrowie pracowników i logistykę. Czasy, gdy pięciu lub sześciu ludzi ciągnęło liny, by wciągnąć materiał na dach, odeszły bezpowrotnie. Dziś jeden ruch operatora zastępuje kilkanaście minut wysiłku fizycznego i ryzyka kontuzji.

Kamil Król wspomina, że już w dzieciństwie widok ekip ciesielskich pracujących z takim sprzętem pobudzał jego wyobraźnię.

Małymi kroczkami dochodzę do spełniania dziecięcych marzeń – wyznaje.

Kamil Król – młode pokoleniedekarzy, które zmienia branżę_5

To, co wyróżnia Kamila, to jego sposób myślenia o pracy. Nie tylko wykonuje zlecenia, ale stale analizuje, jak można je uprościć, przyspieszyć lub wykonać lżej. Wynika to z jego dziecięcej fascynacji czytaniem projektów i planowaniem konstrukcji. Do dziś powtarza, że najlepsze pomysły rodzą się wtedy, gdy trzeba rozwiązać problem na budowie.

Wprowadza udoskonalenia, projektuje własne narzędzia, a wiele jego pomysłów – jak obrotowa wciągarka – powstało z potrzeby chwili. Taka kreatywność jest w branży dekarskiej szczególnie cenna, bo każdy dach jest inny, a doświadczenie musi iść w parze z umiejętnością improwizacji.

Król dach Kamil Król
05-334 Wielgolas
tel. 515 687 086
e-mail: kamil.krol8828@onet.pl

www.uslugidekarskiekrol.pl


Data publikacji: 3 kwietnia, 2026

Autor:




Komentarze


Udostępnij artykułUdostępnij artykuł

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Podobne artykuły