Cieśla

Wartości ciesielskie w tradycji

muzeum w Czarnolesie

W tym artykule chcę poruszyć temat ciesielstwa i związanej z nim tradycji. W zasadzie będzie to mały wstęp do tematów, które postaram się rozwinąć w kilku krótkich opracowaniach. Na pierwszy ogień – wybrałem ambitnie – naturalne sposoby zabezpieczania drewna, jako temat przewodni dla technologii tradycyjnego budownictwa drewnianego. Gotowi?

Rozpocznę od słów mojego mentora: „Sprawdzone technologie, opracowane i doskonalone na przestrzeni wieków, są autentycznym świadectwem minionych epok oraz skarbnicą wiedzy na temat sposobu obróbki drewna, konstrukcji budynków czy lokalnych rozwiązań́ architektonicznych. Wykorzystanie tej wiedzy poprzez jej praktyczne zastosowanie podczas budowy i konserwacji to nie tylko oddanie należytego hołdu minionym pokoleniom, ale również zachowanie autentyzmu tradycji budownictwa drewnianego oraz jego charyzmy w oddziaływaniu na odbiorcę̨. Tym samym powtarzając rozwiązania znane i stosowane od stuleci, przedłużony zostaje naturalny ciąg życiowy budynków, bez zafałszowań́ i zmian degradujących ich oryginalny charakter”.

Wskutek przemian politycznych i społecznych, postępu cywilizacyjnego i rozwoju mediów nastąpiło zdecydowane odstąpienie od tradycyjnych wartości, rozróżnienia pomiędzy dobrem a złem. Obserwujemy zdecydowaną zmianę struktur rodzinnych, a co za tym idzie zmianę wewnątrzrodzinnych relacji. Dawne autorytety rodzinne i wioskowe zastępuje autorytet wiedzy fachowej lub, nawet częściej, wzorce płynące z mediów. Kryzys przechodzi etos pracy rzemieślniczej na korzyść wszelkich działań przynoszących szybki i łatwy zysk. Tradycję rzemiosła wypiera nowoczesność technologii.

Kiedy mój ojciec brał do ręki siekierę widać było, że ona jest mu posłuszna, wykonuje pracę tak, jak on tego chce, każdy ruch pokazywał, że ma nad nią całkowitą kontrolę. Spokojnym głosem wypowiadał się na temat drewna, jego wartości, sposobów obróbki czy samej potrzeby posiadania i obcowania z nim, a ja dopiero dziś rozumiem, jaką wartość życiową przekazał mnie i moim braciom. Spokój tych wypowiedzi zawsze określał ich powagę.

Dwadzieścia sześć lat temu po ukończeniu przeze mnie szkoły zawodowej i uzyskaniu zawodu – technolog robót ciesielskich, ojciec powiedział spokojnym głosem: „Pamiętaj, że tradycja tego zawodu to Ty i to od Ciebie zależy, jak zostanie uwieczniona i przekazana następnym pokoleniom. Czeka Cię długa droga i minie połowa twojego żywota, zanim sam zaczniesz uczyć, ale to cały jego sens, by dzielić się wiedzą”. Silnym uściskiem rozgrzanej dłoni pogratulował mi uzyskania zawodu.  Wydawało mi się wtedy, że to dla niego bardzo ważne.

Zaraz po szkole pierwsze lata pracowaliśmy razem, uczyłem się tego spokoju nie będąc świadom ile to będzie znaczyło dla bezpieczeństwa i wytrwałości w mojej pracy. Dopiero dziś, kiedy uczę innych, rozumiem wartość przekazanej mi w tamtym czasie wiedzy.

Moja historia przypomniała mi historię starą jak świat, do dziś często przekazywaną z pokolenia na pokolenie w krajach skandynawskich. Jest o tyle wyjątkowa, że mówi o jednym z ciągle stosowanych – naturalnych sposobów zabezpieczania drewna.

„Kiedy w domu rodzi się syn, jego ojciec, dziadek i wujek idą do lasu i korują wybrane drzewa sosny paskami co kilka centymetrów na długości odpowiadającej ścianie budynku. Przez prawie dwadzieścia lat drzewa leczą rany zalewając je żywicą. Kiedy syn dorasta drzewa są ścinane, a on z nich buduje własny dom rodzinny”.

Pierwsze zapiski dotyczące zabezpieczania drewna przez żywicowanie sięgają VI w. p.n.e. Niby w naszym ciepłym środowisku przeżywiczenie drewna to wada i nawet zasadna, ale nie zmienia to faktu uzyskania przez nie w ten sposób odporności na wilgoć itp.

Na internetowych grupach tematycznych „przyjaciół żywicy” i jej pochodnych sporo się pisze o warsztatach realizowanych przy współpracy z norweskim Instytutem Dziedzictwa Narodowego, dotyczących właśnie żywicowania. Kolejna metoda, o której czasem wspominam, też jest poprzedzona historią. Tym razem z terenów, na których występował głównie świerk i jodła używane do budowy domów o konstrukcji ścian zrębowych. „Na przełomie stycznia i lutego budowniczowie wybierali drzewa do budowy domu i w bardzo odważny sposób podcinali je wokół pnia tylko po to, by przeciąć włókna przewodzące wszystkie wartości odżywcze do najdalej oddalonych części drzewa. W okresie trzech, czterech miesięcy, zaraz po pierwszym przyroście młodych pędów drzewo z przeciętymi przewodnikami usycha”.

To zapomniana technika leśna/ciesielska stosowana w wielu kulturach – norweskiej, starożytnych Rzymian, Japonii, rdzennych Amerykanów… W ten sposób możemy uzyskać drewno, które usunęło swoje składniki odżywcze i cukry z bielu i tym samym nie przyciąga już grzybów, owadów, pleśni itp. Każdy z tych tematów warto rozwinąć we własnych przemyśleniach i poszukiwaniach. Wartość rzemieślnika powinna być wyrażana przez jego pracę, nie tylko jej ciężar, ale umiejętności i wiedzę w tej pracy zawartą. Kultura pracy cieśli – powinna odnosić się w dużej mierze do tradycji rzemiosła oraz przekazywania jej wartości następnym pokoleniom.

A jakie naturalne techniki zabezpieczania drewna Wy znacie? Wykorzystujecie?

Napiszcie.

Cezary Romanowski

mistrz ciesielstwa i pasjonat drewna

5/5 - (1 głos)

Data publikacji: 23 stycznia, 2023

5/5 - (1 głos)


Komentarze


Udostępnij artykuł

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Podobne artykuły