Drewno konstrukcyjne

Zwalczanie owadów w drewnie – przegląd aktualnie stosowanych metod.

1 Kołatek (Anobium punctatum)

Najlepszą metodą obrony drewna przed szkodnikami, które się nim żywią jest jego dokładne wysuszenie w komorach do tego przeznaczonych, a następnie ewentualne zaimpregnowanie. Jednak ponieważ zdarza się, że nawet tak zabezpieczone drewno konstrukcyjne może zostać zainfekowane, dobierając je na więźbę dachową lub szkielet budynku, należy uprzednio bardzo dokładnie je sprawdzić. Powód jest oczywisty: dopóki leży ono jeszcze na składzie, eliminacja szkodnika nie jest bardzo trudna, jednak gdy zostanie już wbudowane, wówczas wszystko się komplikuje.

Dlaczego należy zwalczać powszechnie występujące gatunki drewnojadów.

Szkodniki drewna znacznie obniżają parametry wytrzymałościowe drewna poprzez swoją ingerencję w jego strukturę, a więc degradację jego wytrzymałości. Z punktu widzenia bezpieczeństwa użytkowników obiektów drewnianych ma to kolosalne znaczenie, szczególnie gdy chodzi o elementy konstrukcji nośnych, belski stropowe, lewary, dźwigary czy inne części konstrukcyjne dachów lub ścian. W budynkach o przeznaczeniu handlowym lub usługowym, w których przebywają znaczne ilości ludzi, groźba zawalenia konstrukcji drewnianej to groźba poważnej katastrofy i licznych ofiar śmiertelnych, dlatego tak ważne są rutynowe kontrole stanu elementów drewnianych. Do tego dochodzi jeszcze kwestia estetyki, która cierpi gdy boazeria lub deski podłogowe znaczą liczne wyżłobienia i otworki wykonane przez ksylofagi, czyli drewnojady (gatunki saproksyliczne) takie jak m.in. kołatek domowy, spuszczel pospolity, kołatek domowy i niektóre gatunki kornikowate.

Zróżnicowane metody walki z owadami drewna – krótkie wprowadzenie.

Przez całe dziesięciolecia podstawowymi metodami walki z drewnojadami żerującymi na drewnie wbudowanym były metody termiczne objętościowe – wygrzewanie drewna w specjalistycznych komorach przeznaczonych do suszenia tego materiału – oraz chemiczne, które polegały głównie na nakładaniu na powierzchnię drewna środków owadobójczych lub iniekcji odpowiednich środków bezpośrednio do kanalików wytworzonych przez szkodniki, w których bytowały osobniki danego gatunku. Dziś zróżnicowanie metod jest znacznie większe i w dużym uogólnieniu można mówić o dwóch metodach termicznych (ogrzewanie objętościowe w suszarniach oraz ogrzewanie miejscowe wykonywane za pomocą promieniowania mikrofalowego), kilku metodach chemicznych (iniekcja ciśnieniowa, nakładanie środków owadobójczych na powierzchnię elementu drewnianego) oraz metodach gazowych (zamgławianie i fumigacja), które w pewnym sensie też są metodami chemicznymi. Każdy z wymienionych sposobów ma swoje zalety i wady, jednak w przypadku niektórych ich zalety – takie jak m.in. mniejsza toksyczność, wysoka ekologiczność i mała uciążliwość dla mieszkańców obiektu – zdecydowanie przeważają i właśnie to przyczyniło się do ich znacznej popularyzacji. Dalsze rozdziały stanowią ich zwięzłe omówienie.

Metoda termiczna oparta na promieniowaniu mikrofalowym.

Mikrofale znane wszystkim z kuchenek mikrofalowych, po odpowiednim ukierunkowaniu i przy właściwych mocach (zakres od około 600 do 2500 wat) mogą skutecznie zabijać drewnojady na wszystkich stadiach rozwojowych, pod warunkiem rozgrzania masy drewnianej do temperatury 55-56°C. W wyniku tak wywołanej hipertermii (przegrzanie organizmu) w strukturach białkowych organizmu owada pojawiają się nieodwracalne zmiany skutkujące jego śmiercią. Jednak dla samej masy drewnianej taka temperatura nie stanowi żadnego zagrożenia. Metoda mikrofalowa ma jeszcze kilka innych zalet: jest bezinwazyjna, nie pozostawia chemicznego śladu, jest neutralna dla środowiska czyli ekologiczna, nie wymaga okresu prewencji i jest całkowicie niezależna od czynników atmosferycznych.

Przykładem mobilnego systemu do mikrofalowej eliminacji szkodników drewna jest urządzenie znane w Europie pod nazwą Saurus. Błyskawicznie udowodniło swoją skuteczność i szybko zdobyło uznanie we Włoszech i Hiszpanii oraz w Belgii i Wielkiej Brytanii, stając się idealnym wyposażeniem w firmach zajmujących się profesjonalnym usuwaniem szkodników z drewna oraz renowacją zabytków i mebli. Pozwala ono na ukierunkowane działanie ciepłem w konkretnie wybranym obszarze żerowania drewnojadów przy jednoczesnym monitoringu procesu z użyciem kamery termowizyjnej. W Polsce funkcjonuje na rynku jeszcze jeden system tego typu, oferowany pod nazwą Vaioterm i oparty o identyczną zasadę działania. Niezależnie jednak po które rozwiązanie sięgniemy, możemy być pewni, że problem szkodników zostanie rozwiązany dość szybko, czysto i definitywnie.

Metody chemiczne – wstrzykiwanie lub nakładanie specjalistycznych preparatów.

Jedną ze stosowanych do niedawna powszechnie chemicznych metod – obok zawsze aktualnego nakładania różnych środków chemicznych na powierzchnię drewna – była iniekcja odpowiednich preparatów bezpośrednio do kanalików wytworzonych przez szkodniki i w których one bytowały. To żmudna lecz skuteczna metoda. Dziś jej powszechnym wariantem jest iniekcja ciśnieniowa preparatu poprzez otwory specjalnie nawiercone w zainfekowanych fragmentach konstrukcji drewnianej. W otworach takich umieszcza się mini-zawory, poprzez które preparat jest wtłaczany w strukturę drewna pod bardzo wysokim ciśnieniem – na tyle wysokim, że po chwili zaczyna wypełniać wszystkie pory w dość sporym promieniu wokół miejsca iniekcji. Tak wtłoczony preparat skutecznie zabija ksylofagi i przeciwdziała powrotowi drewnojadów przez długi czas.

Inna forma oddziaływania chemicznego na szkodniki drewna to metoda nakładania specjalistycznego żelu owadobójczego, który choć nie jest polecany w przypadkach beznadziejnych, to jednak w lokalnych infekcjach ksylofagami sprawdza się doskonale. Mowa tu m.in. o preparacie znanym pod nazwą XILIX GEL, stosowanym na wszystkie rodzaje drewna i przeciwko wszystkim gatunkom drewnojadów oraz w warunkach zadaszenia, jak też na drewno wystawione na warunki atmosferyczne. Jest to metoda dużo bezpieczniejsza niż fumigacja, ponieważ żel ten zawiera w sobie permetrynę (syntetyczny pyretroid), która jest związkiem trującym dla owadów, lecz jednocześnie bezpiecznym dla ludzi. Technicznie procedura polega na natryskaniu warstwy żelu na powierzchnię drewna w obszarze zainfekowanym, tak by przez kolejne dni (lub maksymalnie 3-4 tygodnie) wchłaniała się w włóknistą strukturę drewna, penetrując je na dużą głębokość. Zdarza się jednak, że ksylofagi na tyle głęboko wniknęły w strukturę materiału, że konieczne jest wykonanie otworów i niskociśnieniowe wtłoczenie preparatu w element drewniany.

Metody gazowe – zamgławianie termiczne  i fumigacja.

Dzisiejsza praktyka wskazuje na to, że w obrębie metod gazowych na czoło wysunęły się dwa zabiegi: nieco rzadziej stosowane zamgławianie termiczne oraz dominująca fumigacja fosforowodorem. Choć z pozoru obie metody są bardzo podobne, w rzeczywistości sporo je różni.

  • Zamgławianie termiczne to zabieg mniej więcej jednodobowy, podczas którego preparat nie dostaje się do porów drewna w sposób bezpośredni, lecz za pośrednictwem mikro-kropelek (skala mikrometryczna) tworzących mgłę, w której jest on zawieszony. Długi czas utrzymywania się mgły z preparatem gwarantuje jej dotarcie w każde miejsce nie tylko na powierzchni, ale też we wszystkich porach, kanalikach, zagłębieniach o skali mikroskopowej. Ponadto drewno przez 24 godziny potrafi część preparatu wchłonąć, co zwiększa skuteczność zabiegu i konserwuje je na pewien czas. Metoda ta gwarantuje wysoką skuteczność uzyskaną w dość szybkim czasie na dużej kubaturze. Należy jednak pamiętać, że zamgławianie wymaga wysokiego poziomu szczelności – mikro-kropelki docierają wszędzie, osiadają na każdym przedmiocie i docierają m.in. do systemów wymiany powietrza (wentylacja / rekuperacja).
  • Fumigacja fosforowodorem, czyli palnym, bezwonnym i bezbarwnym gazem odbywa się przy bardzo dokładnym i szczelnym odseparowaniu odkażanej przestrzeni od reszty obiektu. Jest to bardzo skuteczna, ale też długotrwała procedura (od 7 do 14 dni), podczas której gaz jest pod ciśnieniem wtłaczany do odseparowanej przestrzeni. Jej zastosowanie oznacza, że dany obiekt musi zostać opuszczony przez jego mieszkańców na czas przeprowadzania zabiegu, a co więcej wszystkie sprzęty elektryczne i elektroniczne muszą zostać zabrane lub szczelnie zabezpieczone, gdyż fosforowodór może wywołać ich uszkodzenia. Zaletą metody jest doszczętne wybicie wszystkich owadów, szkodników drewna, a także gryzoni – jeśli były w obiekcie – i uwolnienie obiektu od nich. Po fumigacji następuje proces długiego wietrzenia, a następnie wyczyszczenia fumigowanych przestrzeni z resztek preparatu.

Podsumowanie.

Wszystkie opisane powyżej metody i procedury walki z ksylofagami łączy jeden wspólny czynnik: za ich przeprowadzenie nie może zabierać się osoba nieprzeszkolona. Są to działania w których wykorzystuje się różne preparaty i związki chemiczne stanowiące zagrożenie dla ludzkiego zdrowia oraz korzysta się z wyspecjalizowanego i bardzo drogiego sprzętu, który może obsługiwać wyłącznie przeszkolona osoba. Dlatego chcąc zwalczyć ksylofagi żerujące na konstrukcjach drewnianych należy zawsze kontaktować się z doświadczonymi zespołami, stosującymi co najmniej kilka metod od kilku lat.

4.9/5 - (33 głosów)

Data publikacji: 15 maja, 2021

4.9/5 - (33 głosów)


Komentarze


Udostępnij artykuł

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  1. pogromca
    wtorek, 18 maja, 2021

    Niebezpieczeństwo zaatakowania przez szkodniki konstrukcji drewnianych budynku traktowane jest bardzo często jako zdarzenie niebywale rzadkie. A niestety wbudowane w konstrukcję niedokładnie zabezpieczone elementy drewniane są znakomitym kąskiem dla owadów. Wówczas koniecznym staje się użycie środków chemicznych, często niebezpiecznych dla człowieka, dla ich zwalczenia. Warto to zlecić specjalistycznej firmie.

Podobne artykuły