Łupek w „Ogniu” cz. 2

Łupek w Ogniu cz. 2
Łupek w Ogniu cz. 2 

Sierpc słynie z Browarów, nieliczni wiedzą, że znajdziemy tam również Skansen Wsi Mazowieckiej, a jeszcze mniej osób słyszało o trzech wyjątkowych budynkach, które znajdziemy w tym mieście…

Przygotowując się do przedstawienia tematu nowo powstałego budynku o największej w Polsce powierzchni, na której wykorzystano łupek naturalny, dotarłam do faktów urzędowych, mówiących kto i w jakich proporcjach wyłożył na jego budowę fundusze, przeczytałam wywiady, których udzieliło biuro architektoniczne odnośnie koncepcji powstałego kompleksu, wysłuchałam relacji Grzegorza Rozalewicza odnośnie współpracy z architektami i kooperacji z wykonawcami projektu, obejrzałam zdjęcia… jakby odrealnione, wyglądające jak grafika komputerowa… Napisałam na podstawie tego pierwszą część artykułu, który ukazał się w numerze 2/2016 FD&C, jednak do drugiej jego części nie potrafiłam się zebrać. Zastanawiałam się, co one – te budynki – takiego w sobie mają, że budzą takie zainteresowanie, zachwyt, przecież one wcale nie pasują do miejsca – Skansenu – w które je wpisano, są toporne i dziwne… tak myślałam… Zatem w piękny letni dzień postanowiłam zobaczyć owe budynki na własne oczy, sprawdzić, czy to co widziałam na zdjęciach naprawdę istnieje, czy może jest podretuszowane przez grafika… i właściwie co w nich jest takiego wyjątkowego.
Trafić było trudno, szutrowa droga w żaden sposób nieoznaczona, jakby dotarcie do tego miejsca było tylko dla wybranych. Po wjeździe wzrok od razu wędruje w jedno miejsce. Stoją tam trzy majestatyczne budynki, których nie można pomylić z żadnymi innymi. Trzy obiekty, których zbudowanie było wyzwaniem na każdym etapie tworzenia. Budynek ‚sacrum’ wykonany został całkowicie z cegły ręcznie formowanej, budynek ‚wody’ – chyba dość przewrotnie – z drewna, zaś dla mnie i naszej branży najważniejszym jest budynek ‚ognia’ wykonany całościowo w łupku naturalnym. 4500 m² kamienia, proszę mi wierzyć, robi wrażenie. Dzięki uprzejmości pracowników i dyrekcji obiektu mogłam się po nim swobodnie poruszać. Bałam się, że przestrzenie będą mnie przytłaczały swym ‚ciężarem’… ciężarem łupka. Nic bardziej mylnego… Wspaniałe przestrzenie, gdzie kamień, stal i surowy beton tak idealnie ze sobą współgrają, że nawet największy malkontent architektury nowoczesnej, taki jak ja, stwierdzi: „Tu jest pięknie”.
Łupek w Ogniu cz. 2
Miał być to tekst o technicznych aspektach budynku, a rozpoczęło się od zachwytów, ale wybaczcie – nie umiem się od nich odciąć. Przejdźmy więc do meritum. Jak pisałam wcześniej, z łupka naturalnego wykonano dach budynku, elewację, ściany wewnętrzne oraz sufit. Mierzono się przy tym z problemami mocowania kamienia na suficie, zachowaniu właściwej wentylacji ścian i dachu, a także synchronizacji linii pomiędzy wnętrzem i elewacją, gdyż głównym elementem tworzącym front budowli jest szkło. W rozwiązaniu tych problemów nieodzowna była pomoc Grzegorza Rozalewicza, pracującego dla dostawcy łupka – firmy Rathscheck Schiefer. Swoją wiedzą i wieloletnim doświadczeniem służył pomocą wszystkim stronom procesu budowlanego, by znaleźć najlepsze dla tego budynku rozwiązania techniczne, a problemy jakie udało się rozwiązać to mianowicie:

  • problem odporności ogniowej elewacji wewnętrznej budynku rozwiązano za pomocą stworzenia konstrukcji nośnej dla kamienia w postaci rusztu wykonanego z blachy ze stopu aluminiowego oraz ognioodpornej płyty kartonowo-gipsowej. Blacha jest obustronnie obłożona płytą, co daje jej ochronę przed ewentualnym nagrzewaniem się oraz pozwala na zachowanie stabilności wymiarowej
  • ciężar łupka na suficie i elewacji został rozwiązany za pomocą zastosowania płytek połówkowych o długości ograniczonej do 20 centymetrów, dzięki czemu zapobieżono tworzeniu się efektu dźwigni, który mógł doprowadzić do zerwania kamienia z gwoździa. Zastosowano również krycie prostokątne z częściowo otwartą fugą, co spowodowało znaczne zmniejszenie ciężaru pokrycia
  • aspekt akustyczny pracy materiału – każda z płytek zamocowana została za pomocą 2 wkrętów nierdzewnych oraz jednym wkrętem widocznym (płytki sufitowe), a dodatkowo zastosowano klej o wysokich właściwościach elastycznych do przyklejenia każdej z płytek do konstrukcji nośnej. Zastosowanie takiego rozwiązania powoduje brak możliwości wejścia płytek w drgania, zaś użycie śrub zmniejsza ryzyko oderwania się płytek od podłoża. Trzecia śruba zastosowana w przypadku płytek sufitowych, widoczna od zewnątrz, jest wkręcona naprzeciw dwóch pozostałych. Zastosowanie takiego rozwiązania zapobiega efektowi dźwigni wynikającego z kąta nachylenia powierzchni sufitu oraz wielkości kamienia.
  • Użyte do montażu kamienia śruby zostały wykonane ze stali nierdzewnej, gdyż w samym obiekcie występują miejsca o podwyższonej wilgotności, zaś pod sufitem gromadzi się ciepłe wilgotne powietrze sprzyjające korozji, a także ze względu na mały kąt nachylenia dachu (27 stopni) może wystąpić miejscowe zawilgocenie elementów
  • Narożnik zewnętrzny elewacji wykonany z blachy tytanowo-cynkowej doskonale współgra z kamieniem, dając dodatkowo złudzenie optyczne, że wszystkie krawędzie są idealnie proste, a także zabezpiecza kamienie skrajne przed ewentualnym uszkodzeniem i podciekaniem wody
  • Kominy budynku ponad połacią są również wykonane z kamienia, jednak czapa komina, która pierwotnie również miała zostać wykonana z łupka, została ostatecznie wykonana z betonu. Po dokonaniu obliczeń wynikało, że czapa taka powinna być wykonana z kamienia o grubości co najmniej 3 cm, co dla komina byłoby zbyt dużym ciężarem
  • w związku z zastosowaniem systemu rynnowego bezokapowego pojawił się problem wentylacji połaci. Prawidłowe przekierowanie strumienia powietrza uzyskano przez zastosowanie w elementach przyrynnowych dodatkowych wywietrzników, by umożliwić szybkie oddanie ewentualnie powstałej wilgoci
  • większość wewnętrznych ścian budynku nie jest ścianami konstrukcyjnymi, a jedynie działowymi, w których pochowane są ciągi techniczne i wentylacyjne.

Łupek w Ogniu cz. 2 Łupek w Ogniu cz. 2

Siedząc na kanapie w ogródku restauracyjnym, delektując się słońcem i całkiem dobrym obiadem, tak sobie myślałam, że warto było przejechać te kilometry, by zobaczyć ‚Ogień’ i pozostałe budynki. Żadne ze zdjęć nie odda ich majestatu i piękna, choć na pierwszy rzut oka są brzydkie i przytłaczające, a zyskują dopiero przy bliższym poznaniu. Na zdjęciach nie docenimy kunsztu położenia łupka, nie zobaczymy na nich trzeciej śruby w każdej sufitowej płytce, bo choć każda z nich była ręcznie malowana po wkręceniu to jest jednak widoczna, a także nie dostrzeżemy niepowtarzalnej struktury każdego kamienia.

Monika Agnieszka Tomaszewska

Data utworzenia: 30.11.2016

Więcej na temat:
Łupek w „Ogniu” cz. 2
5 (100%) 11 głos[ów]


Komentarze

  • Diana napisał(a):

    Zadziwiające. Można stworzyć dom całkowicie z łupka? Nigdy czegoś takiego nie widziałam i w mojej głowie też rodzi się brzydki budynek. Może faktycznie tak jak autorka zmieniłabym zdanie gdybym go zobaczyła na żywo.

dołącz do dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Zobacz także