Moje jest lepsiejsze jak Twoje, czyli o prostocie krzywizn… – na kłopoty Szczepański

Moje jest lepsiejsze jak Twoje, czyli o prostocie krzywizn… – na kłopoty Szczepański
Moje jest lepsiejsze jak Twoje, czyli o prostocie krzywizn… – na kłopoty Szczepański 

Uff … koledzy, dach z tylukrotnie wspominanej, na tych zacnych łamach, karpiówki został ułożony, jednak nie byłbym sobą, gdyby przy okazji nie naszła mnie pewna refleksja, którą chciałbym się z Wami podzielić.

Mój poprzednik na feralnym „karpiówkowym” dachu skarżył się, że dachówka nie trzyma wymiarów… No i wielka szkoda, że on tego nie podtrzymywał w sądzie, że nie kazał klientowi składać reklamacji. Kiedy wcześniej byłem na tej budowie i oglądałem „po łebkach” dachówki wydawało mi się, że facet szuka wszystkich możliwych dróg, by usprawiedliwić spapraną robotę. Jednak, gdy zacząłem prace okazało się, że w każdej palecie jest po kilkadziesiąt dachówek nie trzymających miary. Niby nie wiele, a wkurza, zaś różnicę w grubości było widać gołym okiem, no i trochę musieliśmy się ich na naszlifować…

Wracając do refleksji… Czy kiedyś uda mi się pracować na tzw. prostych dachówkach? Czy dachówka zagraniczna jest lepsza od polskiej? Chyba w obu przypadkach należy stwierdzić, że NIE. Każdy producent zachwala swoje i prześciga się w argumentach… My mamy lepszą glinę, my mamy nowocześniejszą linię produkcyjną, niemieckie znaczy lepsze, kupuj polskie, my dajemy x-lat gwarancji itd… I tak sobie pomyślałem, że każdy z nich ma rację. Powinniśmy stosować patriotyzm konsumencki, ale również patrzeć na nowoczesność linii produkcyjnych, niemieckie produkty też zawsze cieszyły się dobrą sławą, a jakość gliny ma wielkie znaczenie w przypadku trwałości dachówki.

Co do gwarancji, jak przy każdym produkcie, sugeruję najpierw ją przeczytać ze zrozumieniem. Najlepiej zatem spróbować znaleźć złoty środek… Ale jak? A no każda dachówka ceramiczna jest „krzywa”. Niestety, chyba miałem pecha i ostatnie 10 lat pokazało mi, że obojętnie który producent dachówki, to ma on w swojej ofercie modele mniej lub bardziej krzywe, ale nie ma modelu idealnego. Oczywiście w przypadku dachówek zakładkowych tego prawie nie zauważamy, ale, koledzy, ktoś z Was kładł dachówkę płaską idealnie prostą? Ja, niestety, z taką się nie spotkałem… Co gorsza, ostatnio psuje się również jakość dachówek płaskich betonowych. Słyszałem o pewnej inwestycji w Warszawie, gdzie dachówki nie schodzą się na zamkach… Z czego to wynika? Ano z popytu. Dachówki ceramiczne osiągnęły dość wysokie ceny, zatem klient zauważył substytut w postaci dachówki betonowej płaskiej, który stał się bardzo popularny, a producenci chyba nie nadążają z produkcją i w pośpiechu popełniają błędy… Zatem, czy jest ów złoty środek? Chyba tak. Każdy z nas, koledzy, powinien kłaść tę dachówkę, co do której ma wewnętrzne przekonanie, bo ideałów niestety nie ma.

PS. Czasem jednak warto spróbować zejść z wybranego toru, bo być może odkryjemy coś lepszego, albo z nostalgią wrócimy do naszych przyzwyczajeń.

Z dekarskim pozdrowieniem
Rafał Szczepański


Data utworzenia: 09.08.2020


Komentarze

  • ideał napisał(a):

    Naprawdę obecnie rzadko zdarza się by elementy materiałów budowlanych były idealnie równe, o tych samych wymiarach, krzywiznach, czy nawet odcieniu. Maszynowa produkcja, sterowana cyfrowo powinna to zapewnić, jednakże wszystkie parametry przy produkcji ustawia człowiek, a z tym nie jest już tak idealnie. Na szczęście prawdziwy fachowiec poradzi sobie z tymi mankamentami bez problemów.

  • Aleksander napisał(a):

    Przy dzisiejszej technice produkcji za pomocą maszyn dachówki powinny idealne równe, a nie idealnie krzywe. Nieważne czy ceramika czy beton, gdzieś zawodzi technika kontroli danego producenta. Na szczęście dekarz potrafi zrobić cuda z każdego produktu i sprawi, że dach może być ozdobą domu.

dołącz do dyskusji

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


Podobne artykuły